• Szymon Hołownia w Kasisi. House of Mercy.

    No i oczywiście parę słów o naszym House of Mercy. 

    Wczoraj wieczorem mieliśmy ciekawe spotkanie z mieszkankami, opowiadały mi z detalami jak wygląda ich codzienne życie. O mamusiu, jak one dbają o to miejsce! Jest tu tak czysto, że można by spokojnie jeść z podłogi, na szczęście nie ma takiej potrzeby, bo przecież mamy wspaniałą jadalnię!  :)  :)

    Przed domem siostra Mariola zorganizowała oczko wodne z rybkami a także - latarenki ładowane energią słoneczną, które oświetlają dojście w nocy.

    Z tyłu domu udało się wyremontować i przygotować całkiem fajny placyk zabaw dla dzieci z Edmund's House (przedział wiekowy pomiędzy bejbikami a uczniami), oraz wybieg dla królików. Jego ogrodzenie będzie teraz dodatkowo zabetonowane, żeby nasze kochane pieski się nie podkopały (...).

    To jest jednak prawda, która sprawdza się nie tylko w skali miast, czy osiedli - gdy wybudujesz coś ładnego, wszystko wokół tego czegoś też jakoś ładnieje, przestrzeń, ale i ludzie, zyskują jakąś nową motywację, chce im się jeszcze bardziej dbać o otoczenie, o to by ten efekt trwał jak najdłużej... W Kasisi nigdy nie było problemu z porządkiem czy dbaniem o infrastrukturę, przeciwnie - można by je stawiać za wzór wielu innym placówkom. Ale jednak widzę, że po postawieniu tego House of Mercy coś się jeszcze zmieniło, jakby do sześciobiegowej skrzyni dołożono siódmy...  :)

    A żebyście mogli przekonywać się o tym nieco częściej niż ostatnio, zrealizujemy pewien nowy pomysł.  :) Poprosimy kasiskie dzieciaki, żeby co tydzień jedno z nich stawało się Reporterem Fundacji Kasisi i wysyłało nam (za pośrednictwem Siostry) opis jednej przygody, jednego zdarzenia które zapadło mu (jej) w pamięć z ostatniego tygodnia. Ciekawe, czy nam to wyjdzie, ale spróbujemy.  :) Zaczniemy od dziewczyn z Mercy House. Czekamy więc na relacje.

    Szymon Hołownia

    Partnerzy