• Wielkanoc w Kasisi

    Wielkanoc w Kasisi była bardzo intensywna..!

    W Wielki Czwartek dziewiętnaścioro naszych dzieci uroczyście przyjęło Pierwszą Komunię (Laskey, Patrick, Harold, Jack, Moses, Matthew, Emmanuel, Gladys, Patience, Sarah, Cynthia, Anna, Yvonne, Maggie, Margaret, Miniva, Lines i Idah), a dwie obywatelki (Wendy i Gertrude) zostały ochrzczone.  :) 

    W Wielki Piątek ci Kasisjanie, którzy chcieli, zanieśli Jezusowi swoje własne krzyże (każde dziecko samo najlepiej wie, co jest dla niego największym ciężarem w życiu, i w ten dzień w widoczny sposób może oddać to Panu Bogu).

    W sam dzień Zmartwychwstania - oprócz oczywiście uroczystej mszy - zainaugurowało działalność nasze nowe urządzenie do produkcji tysięcy megawatów radości, czyli zamko-zjeżdżalnia, którą nabyliśmy dzięki WAM!  :) Matko, co się tam wyprawiało!  :) Po całodziennym użytkowaniu okazało się też jednak, że nasze cudo w jednym miejscu dość solidnie przecieka, wezwany na miejsce sprzedawca zabrał zjeżdżalnię, zawiezie ją do producenta do RPA i wymieni na nową, tak żebyśmy mieli zabawkę pełnowartościową i na lata.  :)

    Również w czasie tych Świąt znów do szpitala trafiła mała Anastazja. Powróciły niepokojące objawy, lekarze po raz kolejny próbują ustabilizować sytuację, temu maleństwu potrzeba ogromnej ilości wsparcia... Nie zapomnijcie o Anastazji..

    Gorzej poczuła się też Nelly, zdarzyło się jej poważne omdlenie, coraz wyraźniejsza staje się konieczność przetransportowania Nelisi do szpitala w Polsce, w którym miała robioną operację mózgu i wykonanie kolejnej interwencji neurochirurgicznej. Podjęcie decyzji o takiej podróży nastąpi w momencie, w którym lekarze ocenią, że ryzyko wynikające z samego transportu jest mniejsze niż korzyści, jakie będzie mógł przynieść Nelly ten wyjazd. Trzymamy stale rękę na pulsie i mamy zaufanie do tych, którzy sprawili że dziewczyna która od dobrych kilku lat mogła już nie żyć (bo taką perspektywę roztoczono przed nią na miejscu), dzięki determinacji siostry Marioli - żyje.

    Do naszego Domu trafiło też w tych dniach aż czworo nowych dzieci! 

    I tak to zawsze jest w Kasisi... Tu świętowanie odradzającego się życia zawsze ma bardzo konkretny wymiar... Tu naprawdę maluchy zmartwychwstają ze swoich dramatycznych problemów, odzyskują siłę, nadzieję, życie, mimo że jeszcze chwilę wcześniej stali na progu śmierci...  :)

    To wszystko, wraz z Siostrami, możemy robić tylko dzięki Wam.

    DZIĘKUJEMY więc raz jeszcze wszystkim, którzy wspierają nas przed Adopcję, Spiżarnię, inne nasze projekty... 

     

    Partnerzy