Chodźcie na zakupy

Data dodania: 01.10.2020

Dusza towarzystwa wśród bejbików i nasz wulkan energii – James nie krył dziś zatroskania na wieść, że do kasiskiego sklepu zajrzało we wrześniu znacznie mniej klientów niż w poprzednich miesiącach… A przecież „Zakupy dla Kasisi”, to obok „Adoptuj z sercem”, nasze główne źródełko, z którego zasilamy Kasisi.

I tak sobie pomyśleliśmy, że gdybyśmy jeszcze dziś zrobili prawdziwy nalot na nasz sklep, gdybyście dali się namówić na – choćby najmniejsze – zakupy w naszym sklepie, to mielibyśmy silny argument, by wytłumaczyć Jamesowi, że przecież z Wami damy radę. Ze wszystkim. To jak? Plasterki za 3 zł? Ser za 5 zł? Kurczak za 10 zł? Pościel dla dziecka za 18 zł? Książki do biblioteki za 25 zł? TERAZ? 🙂

 

Słuchajcie, Wasze wpłaty naprawdę czynią w życiu naszych dzieci cuda… Przenoszą je czasem z autentycznego koszmaru do jasnego i spokojnego świata… Nie w wysokości datku rzecz, każda złotówka jest u nas na wagę złota. Każdą zamieniamy w jedzenie, leki, nowe łóżka, komputery, ubrania, czesne, pensje dla opiekunek, materiały budowlane, sprzęt medyczny, benzynę, bilety do kina, rachunki za prąd i setki innych rzeczy, bez których nie dałoby się prowadzić Domu dla ponad 200 dzieci.
Czy dziś przed naszym sklepem ustawią się KOLEJKI? Czy październik będzie lepszy? Jak my na to czekamy!!!
Bądź z nami w kontakcie!

Newsletter

Niezwykłe relacje i zdjęcia, ciekawostki o tym, jak zmienia się Kasisi, co dzieje się wokół naszych projektów. Dołącz już teraz, a nie przeoczysz żadnego ważnego wydarzenia.

Pilna pomoc potrzebna

Rozświetlmy Kasisi!

Wyobraź sobie, że każdego dnia w Twoim domu prąd jest dostępny tylko przez 2 godziny. I nigdy nie wiesz, o której godzinie się pojawi i kiedy zniknie. Nie możesz zagotować wody, włączyć pralki czy naładować telefonu. Po zmierzchu toniesz w ciemnościach we własnym mieszkaniu. A teraz wyobraź sobie, że w takich warunkach żyje 250 dzieci w Kasisi, które potrzebują nie tylko ciepła rodzinnego, ale też zwykłego, codziennego bezpieczeństwa. Zambia nie ma prądu, bo zmienia się klimat. Deszcze nie padają mimo, że już dawno powinny zacząć. Większość elektrowni to turbiny wodne, ale zbiorniki świecą pustkami. Dla nas to codzienna walka z ograniczeniami, które nie powinny być dotyczyć żadnego dziecka.

uzbieranych:
81 104 zł
potrzebujemy:
210 000 zł