• Mike i Joshua czekają na adopcję!

    Dziesięcioletni Mike i 2-tygodniowy Joshua to od kilku dni nowi mieszkańcy naszego domu. 

    Smutek na twarzy Mike'a nie dziwi, gdy weźmie się pod uwagę, ile ten chłopak już w życiu przeszedł. Wcześnie osierocili go rodzice, teraz zmarła opiekująca się nim babcia. Mike nie ma nikogo. Ma nas, ale jeszcze tego nie odkrył, nie przyjął do siebie. Trzeba dać mu na to tyle czasu, ile tylko będzie potrzebował. Ten początkowy etap zamknięcia jest zupełnie naturalny, zwłaszcza u dzieci, które przeszły traumę, którym nikt nie powiedział, jak poradzić sobie z głupotą dorosłych, albo jak przeżyć żałobę... Siostry, opiekunki i my, działający na zapleczu próbujemy sprawić, by dziecko jak najszybciej przestało myśleć o tym, co za nim, a skupiło się na tym, co przed nim, żeby znów spokojnie spało, bez nerwów jadło, uczyło się, bawiło, budowało relacje z rówieśnikami, żeby znów miało dzieciństwo. Nie robimy żadnego miłosierdzia, staramy się przywrócić elementarną sprawiedliwość. Dać kasiskim dzieciom to, czego chcielibyśmy dla tych swoich…

    https://www.fundacjakasisi.pl/pl/dziecko/mike - ADOPTUJ MIKE’A

    Joshua jeszcze nie wie, jaki dramat spotkał go już na samym początku drogi. Jego mama, Consilia, sama mieszkała w Kasisi, gdy miała szesnaście lat wzięła ją pod opiekę starsza siostra. Consilia założyła (szczęśliwą) rodzinę, Joshua był jej trzecim dzieckiem. Tydzień temu nagle zmarła - przewróciła się w domu, zgon na miejscu, może udar, może zawał. Tato ma na głowie pozostałą dwójkę pociech, z całą pewnością - znając zambijskie realia - nie ma warunków i możliwości by opiekować się noworodkiem. Poprosił nas więc, byśmy przyjęli Joshuę, na razie na rok. U nas będzie miał przecież wszystko: odpowiednie jedzenie, całodobową opiekę "mam", wszystkie niezbędne badania, a przede wszystkim - troskę, czułość i miłość, a tato z rodzeństwem pewnie w miarę możliwości będzie go odwiedzał.

    https://www.fundacjakasisi.pl/pl/dziecko/joshua - ADOPTUJ JOSHUA

     

    Partnerzy